Mądry Polak PRZED szkodą !

Pamiętam czasy, kiedy człowiek cieszył się, że kupił w sklepie pędzel i 2 litry farby, aby pomalować pokój na biało. Ile trzeba było się nastać w kolejkach, aby cokolwiek kupić. Niejednokrotnie otaczająca nas rzeczywistość nakazywała nam kombinować, aby zdobyć potrzebne nam artykuły. W kraju panował deficyt na wszystko. Nieświadomi niczego daliśmy się opanować hegemonii  kombinowania i nieufności do otaczających nas ludzi i świata.

Czasy nie były łatwe, ale przecież to już ponad ćwierć wieku temu, czy dzisiaj jesteśmy inni ? Zdecydowanie tak, mijający czas, otwarcie granic na zachód Europy, asymilacja Polaków z zachodnią częścią Europejczyków, pokazała nam zupełnie inny świat. Świat, w  którym poza rzeczami materialnymi liczy się również człowiek w którego głowie powstaje idea, dzięki niej możemy być szczęśliwi.

aranzacja wnetrz

[ pośpiech złym doradcą … ]

Materialna część naszego życia choć ważna, coraz częściej ustępuje pierwszeństwa ludzkim myślom, ideom, które zapoczątkowują sens naszych działań. Trochę patetycznie to brzmi i wydaje się, że to nie ten dział na taki tekst. Ale nic bardziej mylnego. Chcę się z Wami podzielić wieloletnim doświadczeniem na polu zmian mentalnościowych,  jakie pojawiły się od kiedy mogliśmy spojrzeć „otwartymi” oczami na kraje takie jak Niemcy, Francja, Holandia.

Kiedy przychodzi nam decydować o realizacji najważniejszej i zarazem pierwszej w kolejności inwestycji, która może,  zapewniać  nam bezpieczeństwo, radość i szczęście w naszym życiu. To może warto przystanąć i zastanowić się starannie, gdyż to decyzja o budowie własnego domu, a nie kupno „lizaka”. Kiedyś głównie liczyło się to, aby mieć działkę i mury. Byliśmy wtedy szczęśliwi bo to jak wyglądało wnętrze  w głównej mierze zależało od tego, co było na półkach sklepowych.  A wiemy że było niewiele. Ci bardziej sprytni, dzięki znajomościom mogli pozwolić sobie na odrobinę więcej. Jednak tak czy siak było licho z dostępnością wszystkiego.

[ nie zostawiam spraw przypadkowi … ]

Obecnie nie postępujemy tak irracjonalnie wiemy,  że możemy mieszkać tak, jak sobie wymarzymy. Galerie wnętrz uginają się od ciężaru towarów, a my mamy problem, na co się zdecydować. Wiemy również, że same mury nie dają radości. Często narzucają na nas zobowiązania w postaci  płacenia długoletnich rat, które w kolejno mijających latach są naszym obowiązkiem. Dlatego wiele osób , które miałem przyjemność obsługiwać, zdało sobie sprawę, że tak naprawdę, prawdziwą satysfakcję w dobie dzisiejszych możliwości, daje dobrze zaplanowane wnętrze.

Więc kiedy usiądziemy i zastanowimy się nad wszystkim, staje się podstawą  przemyślana ergonomia oraz  dopasowana stylizacja do naszych potrzeb. Przecież to wnętrza decydują, jak bardzo czujemy się szczęśliwi i zadowoleni z naszych dokonanych wyborów. Ze względu na olbrzymi rynek  materiałów dostępnych na rynku, trudno nam podjąć właściwe decyzje. Dlatego obserwuję, że coraz więcej osób decydując się na tak duży wydatek, nie pozostawia spraw przypadkowi i decyduje się  zatrudnić profesjonalnego projektanta.

[ dbam o swoje dobro … ]

Czy to jest konieczne? Posłużę się tutaj pewną analogią. Otóż jeśli zastanawiamy się nad przemalowaniem koloru ścian w salonie, albo planujemy dokupić nowy dywanik do sypialni, analogicznie wyobraźmy sobie, że to jest tak, jakbyśmy złapali drobne przeziębienie. Czy wtedy koniecznie trzeba udać się do lekarza specjalisty? Rzeczywiście nie jest to koniecznie , wystarczy pójść do apteki,  zakupić opakowanie aspiryny i po sprawie. Nie mniej jednak nawet w takiej sytuacji dobrze aby przynajmniej obsługujący nas sprzedawca farmaceuta, miał pojęcie co sprzedaje 🙂  .

W sytuacji, kiedy złapie nas atak serca albo ulegniemy poważnemu wypadkowi. Kiedy trzeba poskładać połamane kości i pozszywać rany, aż strach pomyśleć, że moglibyśmy robić to sami bez pomocy specjalisty. W trakcie budowy własnego domu jest tak wiele aspektów z którymi przyjdzie nam się zmierzyć, że całe moje dotychczasowe doświadczenie podpowiada mi, iż bez pomocy dobrej pracowni projektowej będziemy błądzić jak we mgle.

Każda ekipa, którą napotkamy na swej drodze, może wodzić nas po decyzjach, które nie koniecznie będą w naszym najlepszym interesie. Niektórzy z Was powiedzą „wiśta wio łatwo powiedzieć„ ale wszystko kosztuje a budżet bardzo napięty. Myślę że w kolejnej części felietonu rozwieję ten mit i na podstawie autentycznego doświadczenia pokażę wam, że jest inaczej. CDN …………. Na obecną chwilę bardzo dziękuje i życzę wszystkim inwestorom mądrości  „przed”  a nie rozczarowania „po”  kiedy jest już za późno.